|
|
Cukrownie
|
12.04.2006 Największa cukrownia na Dolnym Śląsku oraz jedna z największych w Polsce i grupie Pfeifer & Langen już niedługo przestanie istnieć. Kilka dni temu w Cukrowni Góra Śląska rozpoczął się demontaż części maszyn produkcyjnych. Demontowane są "Elfy" oraz kompleksy, a w ciągu dwóch lat ma zniknąć większość budynków. Tak szybki demontaż zaskoczył wszystkich, podobnie jak zamknięcie cukrowni 16 stycznia. Jak widać dyrekcji koncernu wystarczyły niecałe trzy miesiące na podjęcie decyzji o demontażu maszyn. Część z nich zostanie zamontowana w innych cukrowniach koncernu Pfeifer & Langen, reszta zostanie sprzedana na wschód lub na złom. Dyrekcja koncernu zamknięcie cukrowni w Górze tłumaczy zmianami na rynku cukru, brakiem możliwości rozbudowy obiektu a także oraz zbyt dużym oddaleniem cukrowni od bazy plantacyjnej. W prasie pojawiły się nawet nieprawdziwe informujące o tym, że górowska cukrownia już dwa lata nie produkuje cukru. Przeciwko tym oszczerstwom stanowczo protestował górowski starosta. Tymczasem jak się okazuje Cukrownia Góra Śląska osiągnęła jedne z najlepszych wyników produkcyjnych podczas ostatnich kampanii, wyprzedzając pod tym względem między innymi cukrownię w Miejskiej Górce czy gruntownie zmodernizowaną za duże pieniądze cukrownię Środa Wielkopolska. Ponadto zakład zużywał znacznie mniej energii na wyprodukowanie tony cukru, co przy spadających dopłatach do produkcji cukru ma duże znaczne znaczenie ekonomiczne. W ramach koncernu nieznacznie mniejszym zużyciem energii wykazała się tylko Cukrownia Gostyń. Wokół Cukrowni Góra Śląska znajduje się wiele hektarów nieużytków oraz pól uprawnych, na których można rozbudowywać i tak spory już zakład. Ale zarzut niemożności rozbudowy postawiono zakładowi w Górze, a nie znajdującej się w centrum miasta Cukrowni Gostyń, której możliwości rozbudowy są niemalże zerowe, a dojazd jest znacznie utrudniony ze względu na konieczność przejechania niemal całego miasta. Zaskakującym jest fakt, że koncern nie rozwiązuje umów z plantatorami, którzy dostarczali surowiec do Cukrowni Góra Śląska, a są mieszkańcami oddalonych powiatów, np. Żagańskiego, Nowosolskiego czy Legnickiego. Rolnicy ze znacznej części województwa lubuskiego i dolnośląskiego będą dostarczać teraz surowiec do Cukrowni Miejska Górka, co powoduje wydłużenie trasy dowozu o prawie 40 kilometrów. Teraz większość z nich będzie dostarczać surowiec do cukrowni oddalonej grubo o ponad 100 kilometrów. Znacznie zwiększy się również odległość dostawcom surowca z powiatu górowskiego. Zamiast przez miejscową Cukrownię Góra Śląska będą odbierane przez Cukrownię Miejska Górka, a to wiąże się już z co najmniej 40 kilometrowym transportem. A przecież oddalenie od centrów plantacyjnych było jedną z przyczyn zamknięcia zakładu w Górze. Jak widać ten powód nie dotyczy innych cukrowni, mimo iż buraki będą dowożone ze znacznie większych odległości. Teraz czas pokaże, czy Cukrownia Miejska Górka, posiadająca znacznie mniejsze moce przerobowe poradzi sobie z ponad dwukrotnie większą ilością surowca. Już podczas ostatniej kampanii zakład przerabiał 337 tysięcy ton buraków w ciągu 96 dni. W jakim czasie przerobi kolejne 400 tysięcy, podczas gdy jak na razie nie widać żadnych większych inwestycji? Czas pokaże. Niepokojące jest tylko to, że najprawdopodobniej jednak stracą na tym rolnicy, którym pogorszą się warunki współpracy z cukrownią ze względu na zwiększone kolejki oraz wydłużony czas kampanii, co w miesiącach zimowych może powodować wymarzanie buraków na pryzmach.
![]() ![]() ![]() Czytano 3062 razy. Komentarze cukrownik 80.50.233.62 10.01.2007 16:58 Zamknięcie tej cukrowni to po prostu skandal. z wyspy 87.223.136.201 08.09.2007 14:30 wstyd i dowod na to ze idziemy w przod cofajac sie - oraz to ze nikt nie potrafil tego powstrzymac wykazujac sie jakakolwiek inicjatywa Mati 87.207.213.67 11.11.2007 19:24 co z elfami i całym sprzetem wyparka 83.14.151.122 26.12.2007 13:04 elfy na zlom reszta dobrych urzadzen rozgrabiona do innych cukrowni w tym do mojej CS Dodaj komentarz |
|
|
|